MENU

Wystawy

WOJCIECH SADLEY - TKANINA

CZERWIEC
 
Galeria BWA
 
"KOMPOZYCJE"
 
Wojciech Sadley urodził się 3 kwietnia 1932 roku w Lublinie. Studia w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie: na Wydziale Architektury Wnętrz (1949-1953) oraz na Wydziale Malarstwa (1954-1959). Od 1968 roku pracował w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie w 1983 roku otrzymał tytuł profesora nadzwyczajnego, a w 1993 roku tytuł profesora zwyczajnego. Kilkadziesiąt wystaw indywidualnych, m.in.: w Lozannie (1964), w Zurychu (1973) i w Berlinie Zachodnim (1975). Brał udział w kilkuset wystawach w wielu krajach na wszystkich kontynentach, m.in. w: Międzynarodowych Biennale Tkaniny w Lozannie (1962-1973), Bienal Internacional de Arte w São Paulo (1965, 1971), wystawach w Nowym Jorku (1968-1969, 1974), Amsterdamie (1969), Kioto (1976), Tokio (1977). Prace Wojciecha Sadleya znajdują się w zbiorach muzeów europejskich i amerykańskich oraz w wielu kolekcjach prywatnych na całym świecie.
 
Wojciech Sadley, autor wielkich malowideł na jedwabiu, wydaje się poszukiwać ciągle nowych przestrzeni, dróg do nieskończoności wznoszących się gdzieś ponad delikatną w dotyku, wyrafinowaną kolorystycznie tkaniną. Ale w barwnych, nawarstwiających się plamach odnaleźć też można fascynację i zadziwienie rytmem życia i śmierci. 
Zajmuje się malarstwem, grafiką, kompozycjami przestrzennymi. Przez krytyków uznawany jest za prekursora tak zwanej „antytkaniny”. Międzynarodowe uznanie zdobył już na początku lat 60., kiedy jego olbrzymie trójwymiarowe tkaniny pokazywano na słynnym biennale w Lozannie, Szwajcarii. Artysta, rezygnując z tradycyjnych technik, wyeksponował surowe włókna i wprowadził metal, drewno, skórę.
Wszystkie rozsnute przestrzennie malowidła na jedwabiu, przypominające batiki i kontrastujące z nimi niewielkie kompozycje wykonane techniką collage, a eksponowane na ścianach galerii, tworzą wielki cykl „Całun”. Fascynuje bogactwem i siłą kolorów, ale także niepokoi i zadziwia czymś nieokreślonym, by może ciągłym „szukaniem tajemnicy”- jak napisał w życzliwym liście do artysty ks. Jan Twardowski po obejrzeniu jego prac; Hanna Ciepiela, 09.06.1999
 
Zwiewne, lekkie płaty jedwabiu noszą jeden tytuł – „Całun”. Olbrzymie jedwabne kompozycje Wojciecha Sadleya zapełniły niemal całkowicie salę Biura Wystaw Artystycznych. Lekkie, poruszające się płaty szlachetnego materiału są plastyczną wariacją jednego tematu – całunu. Artysta pokazuje swoją wersję najsłynniejszej tkaniny na świecie – Całunu Turyńskiego, przez jednych uważanego za namacalny i materialny ślad, jaki został po Chrystusie, przez innych za wielką mistyfikację. 
„Całuny” Sadleya to intensywnie kolorowe malowidła z niekiedy tylko zaznaczonymi ludzkimi kształtami. Istotną role pełni tu kolor – głębokie i nasycone błękity skontrastowane są z intensywną czerwienią i żółcią. Każda z tych barw ma odrębne znaczenie – czerwień to kolor życia, ale i męczeństwa Chrystusa na krzyżu. Błękity symbolizują niebiański spokój, żółcie natomiast odnoszą się do tego, co jest pomiędzy niebiosami a sferą ziemską. Zestawienie tych barw razem nadaje dodatkowych znaczeń kompozycjom, wywołuje wiele sprzecznych emocji. Bo Sadley przez swoje prace zmusza widzów do zastanowienia się nad mistycznym znaczeniem Ukrzyżowania czy też samego całunu. Nie wyręcza widza, nie daje żadnych odpowiedzi, zadaje pytania. 
Jak pisze dr Joanna Inglot w artykule „Wizje malarskie Wojciecha Sadleya”, jedwabie Sadleya wyrażają tajemnicę stworzenia, świętości, śmierci i zmartwychwstania. – Teraz, gdy religia jest taka powierzchowna, kiedy ludzie wstydzą się wierzyć, to bardzo ważne, by o tym mówić otwarcie. Dla mnie jest to sprawa istotna – tłumaczy Wojciech Sadley; ROCH, Gazeta Wyborcza 07.06.1999 r.
 

wróć